Kochani, tak się zakręciłam, że zupełnie zapomniałam Wam podziękować, że jesteście ze mną! Tym bardziej, że z racji braku laptopa ostatnio więcej mnie nie ma niż jestem... Nawet nie wiecie jak potrafią mi poprawić humor Wasze komentarze i to, że cały czas Was przybywa :)
Dzisiaj mijają dokładnie 2 tygodnie mojego laptopowego detoxu i powiem, że jest ciężko... Chwilami nawet bardzo ciężko... Niestety w dalszym ciągu jestem zdana na łaskę (i niełaskę) Gucia i innych skomputeryzowanych w moim otoczeniu, a to oznacza, że zaległości cały czas się zwiększają...
Miałam nadzieję, że do tego czasu już odzyskam swojego laptopa, ale podejrzewam, że mogę na to liczyć dopiero w lipcu jak dobrze pójdzie... Jak uda mi się w końcu do Was pozaglądać, to chyba nie poznam Waszych blogów ;)
Dlatego po raz kolejny mogę Was tylko prosić o jeszcze odrobinę cierpliwości, a jak wrócę to postaram się Wam to wynagrodzić :) Tak, tak, podczas gdy mam przymusowy odpoczynek od blogosfery systematycznie kompletuję rzeczy do rozdania- cieszycie się? :) A może macie jakieś specjalne życzenia odnośnie nagród? :)
Tymczasem pozdrawiam Was bardzo ciepło w pierwszy dzień lata! :)
Z nagród to pewnie ucieszymy się z obojętnie jakich :)
OdpowiedzUsuńEch, nie ułatwiacie mi zadania :P
Usuń